mur niezmiennie robi wrażenie, podobnie jak lekko ekstremalny obiad u lokalnej rodziny w Hutongu. Zakazane Miasto i Światynia Lamy, a dookoła wielki biznes. Pekin to metropolia ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ogromny ruch na ulicach, ekwilibrystyczne umiejętności i brawura lokalnych kierowców nie da się z niczym co znamy z Europy porównać. Zdarza się, ze wystarczy wyjechać te sto kilkadziesiąt kilometrów poza płynne granice giganta i dopiero tam ujrzymy słońce. W mieście chiński ... smog. Ciekawe doznania kulinarne w postaci "kaczki po pekińsku" i mocnej wódki ryzowej uzupełnione kawą z imperialistycznego Starbucks'a.
Na placu Tiananmen kolor pomarańczowy jest zakazany.
Na placu Tiananmen kolor pomarańczowy jest zakazany.
